Strona 1 z 1

UCP w lesie

PostNapisane: 4 gru 2009, o 16:42
przez brat_karol
Mam pytanie: Czy mundur w kamuflażu UCP nadał by się w polskich lasach w wiosnę/lato ?

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 4 gru 2009, o 16:47
przez Dalej
Tak. Do trenowania do celu.

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 4 gru 2009, o 18:17
przez Braveheart
Nie, nie nadaję się.

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 4 gru 2009, o 19:04
przez CASE
Zostaw, jest świetny. I to nie tylko w lasach, generalnie jest świetny.

Ale na imprezach będziemy po przeciwnych stronach, co?

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 4 gru 2009, o 19:28
przez ThePesH
Chwila chwila ... a jeśli ktoś w tym lesie ze 12 wywrotek gruzu wywalił to będzie idealny

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 4 gru 2009, o 19:34
przez Wokash
Albo jak się człowiek w błocie wytapla... 7PK miało w tym doświadczenie...

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 4 gru 2009, o 19:52
przez eMAGie
Idealny dla kanapowego komandosa.

Obrazek

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 4 gru 2009, o 19:59
przez Moses
Jesu kilka dni temu podobne pytanie padlo na WMASGu. Tak jest dobry do naszych lasów, po wytarzaniu się wcześniej w błocie

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 4 gru 2009, o 20:15
przez Dalej
eMAGie napisał(a):Idealny dla kanapowego komandosa. ]

Albo Weekendowego Wojownika? :-P

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 4 gru 2009, o 22:25
przez JaQbek
A jak jest z maskowaniem w zimę ? Ale taką ze śniegiem, a nie jak u nas ostatnio że zimno i buro.

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 4 gru 2009, o 22:29
przez ZeeMike
Wierz mi, lepiej jednak maskuje jak jest szaro i brudno... Na śniegu nadal jesteś żywą tarczą, chociaż na pewno mniej wyraźną niż w jakimkolwiek leśnym kamuflażu..

Swoją drogą swego czasu wyłoniła się pewna gra słów w związku z tym kamuflażem. Dużo ludzi myliło nazwę UCP z krojem munduru ACU (w tym ja...).
Troszkę niepoprawnie (bo A angielskie wymawia się inaczej) fonetycznie brzmiało: Aj Si Ju (I see you) :).

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 5 gru 2009, o 00:24
przez heavenly
Po obejrzeniu fotki, wraz z kolegą stwierdziliśmy że UCP jest wyśmienite do lasu pod warunkiem zabrania ze sobą tej kanapy. Targanie kanapy ma tą zaletę że pozwala doskonale się kamuflować na jej tle. W dodatku jak się zmęczymy jej targaniem - mamy gdzie odpocząć i jesteśmy doskonale zakamuflowani;-) Czyli w pełni zamknięte kółeczko;-)

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 5 gru 2009, o 01:05
przez Wokash
Nie przytoczę dosłownie ale swego czasu bodaj Grey najlepiej podsumował UCP.
Amerykanie gdy walczą mają mają zwykle przewagę co najmniej 10 do 1 co oznacza, że potencjalnie najgroźniejszym przeciwnikiem Amerykańskiego żołnierza jest inny amerykański żołnierz co w połączeniu amerykańską tendencją do strzelania do wszystkiego jest groźne.
W tej sytuacji najlepiej byłoby wrócić do mundurów z czasu wojny secesyjnej ale jak na to spojrzą podatnicy.
Dlatego wymyślono UCP nie maskuje w żadnych warunkach ale wszystkim dookoła mówi "Jestem dziwnie ubrany, jestem Amerykaninem" była testowana wersja pomarańczowa ale za często dochodziło do pomyłek z bułgarskimi prostytutkami [emot].

Cytat nie jest dosłowny [emot]

Zważywszy na fakt, że Amerykanom spadł dramatycznie poziom 3F sprawdza się.
Mówiąc krótko mundur UCP/ACU ma za zadanie być wygodny, ma wyglądać jak mundur i niekoniecznie maskować...

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 5 gru 2009, o 07:13
przez brat_karol
Czyli bardziej inwestować w Marpat?

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 5 gru 2009, o 07:22
przez heavenly
Marpat, podobnie jak UCP ma tan sam typ maskowania, czyli cyfrowe zestawy pixelków. Jest zdecydowanie lepszy do lasu niż UCP, ale z odległości powyżej 20-30 m. zaczyna się robić z niego wielka bura plama. W lesie widać jest ruch - mając na sobie cokolwiek co rozbije sylwetkę - powodujesz że znikasz. Dopóki się nie poruszysz.

Miałem podobny dylemat jak Ty - wybrałem wz.93 czyli polska panterę. Zaletą największą jest dostosowanie do polskiego terenu, mimo jej dziwnego wyglądu;-) Druga zaleta to taniość - o ile chcesz oryginał (nie polecam - straszliwa szmata), repliki Helikona są droższe, ale i tak tańsze niż oryginał UCP czy Marpat;-) Niezły (obecnie testuję) jest brytyjski DPM. Tutaj zaletą jest tania oryginalność. Właściwie nie spotyka się replik, a na ebay masz wszystko co chcesz. Allegro podgania ebay;-) Ostatnim wartym spojrzenia (w znaczeniu dostępności dla przeciętnego człowieka) jest Flecktarn - czyli niemiecki kamuflaż. Tani, skuteczny, wygodny.

Wybierz sobie coś;-)

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 5 gru 2009, o 15:09
przez ZeeMike
O DPM uderz do ArtFoxa na Allegro. Ma kontraktowe mundury tanie jak barszcz. I mnóstwo innego brytolskiego szpeju. DPM to naprawdę dobry kamuflaż.

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 5 gru 2009, o 17:29
przez brat_karol
Dziękuje wszystkim bardzo!
Co do camo to jeszcze się zastanowię (mam jeszcze trochę czasu)

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 5 gru 2009, o 20:32
przez heavenly
ZeeMike napisał(a):O DPM uderz do ArtFoxa na Allegro. Ma kontraktowe mundury tanie jak barszcz. I mnóstwo innego brytolskiego szpeju. DPM to naprawdę dobry kamuflaż.


Uzupełniam - koleś zwie się art-fox z myślnikiem... Towar ma dobry, ale w tej samej cenie można kupić DPM w waw w PX - na Andersa. Tutaj linka: http://sklep.demobil.com.pl/ - generalnie sklep polecam.

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 5 gru 2009, o 20:38
przez Ryuzok
a ja bedę szczery...
jak chcesz dobre camo- ghillie siut (ciuszek "krzak" snajperski), jest niewidoczny w lesie i na innym terenie pod jaki jest dostosowany.
inne camo zawsze widać jak się poruszasz, nie ważne czy woodland, dpm, czy wz.93...
do tego dodajemy fakt że nawet ghillie, to zaledwie 30% dobrego kamuflarzu,reszta to to co się zbiera i dokłada na miejscu.
dodatkowo, przez lunetę i inną optykę z powiększeniem zawsze widać jest typowe dla munduru plamki, które pokazuja gdzie jest przeciwnik.

no i morał z tego taki, można biegać we wszystkim co się nie świeci jak UCP, byle by umieć to wykorzystać, bo da się nawet w pustynnym camo dobrze schować w lesie,jak się wie gdzie i jak.

takie moje zdanie

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 9 gru 2009, o 09:38
przez yamnick
Ryuzok napisał(a):inne camo zawsze widać jak się poruszasz, nie ważne czy woodland, dpm, czy wz.93...


A jak masz na sobie ghille, to nie widać jak się poruszasz ? Chyba że jest go wdzianko Predatora.

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 9 gru 2009, o 10:47
przez Wokash
No i tu się z tobą Yamnick nie zgodzę (chociaż zwykle się zgadzam) w wypadku Ghile to wpierw słychać jak posiadacz dyszy, następnie widać jak sypie kulkami co ich nie poczuł, następnie słychać coś w konwencji tiii whooyou dos-tałeś, a dopiero na końcu widać ruch... no chyba, że wleziesz takiemu na rękę to wpierw widać ruch, a następnie przekleństwa słychać...

Co do przeczytanych informacji o umiejętności ukrycia... zgoda tyle tylko, że w np. w pomarańczowym wdzianku a'la bułgarska przedstawicielką najstarszego zawodu świata jest się ukryć trudniej...
Acha DPM i Fleck są tanie i chronią u nas nieźle.

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 9 gru 2009, o 12:02
przez Grey
UCP - dokładnie jak napisałeś Wokash i podtrzymuję.
Ghilli - znó zgoda z Wokashem - na milsimie dopuszczam jego użycie (przez siebie), na jebance bym się nie odważył. Zbyt zależy mi na opinii, a to pewniak zostania termosem.
Co do innych maskowań - z gruntu większość mundurów daje dobry efekt, poza UCP, ale przede wszystkim liczy się technika i świadomość. Sposób poruszania, krycia, wybierania miejsc, szybkość poruszania, nie pojawianie się w prześwitach światła. A na warriorówce jak to na warriorówce, większość co najwyżej przykucnie na otwartym terenie, a ci bardziej pro zajdą za drzewo. A prawdziwi weci stoją na środku drogi i nie przejmują się, bo mają 500+ i ich i tak nikt nie zdejmie :D

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 9 gru 2009, o 17:58
przez Vintersky
Grey napisał(a):(...) A na warriorówce jak to na warriorówce, większość co najwyżej przykucnie na otwartym terenie, a ci bardziej pro zajdą za drzewo. A prawdziwi weci stoją na środku drogi i nie przejmują się, bo mają 500+ i ich i tak nikt nie zdejmie :D

Yeah! Pikne!

UCP jest przepr0. Nie znacie się. Zakładając ten mundur jesteście bardziej "Freshie" niż kiedykolwiek wcześniej. Wasz diboj bardziej jak sistiema. I "kill ratio" od razu się odwraca - z 1:12 na 12:1. Po prostu się nie znacie, panie i panowie :P.

A teraz on-top. UCP maskuje. W afgańskich górach i wioskach. W Polsce mało ich mamy - więc polecamy Fleki, MARPATy, DPMy i WuZeciaki.

... stwierdził ten, co właśnie w ACU się przesiada spowrotem :P

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 12 gru 2009, o 23:15
przez yamnick
Wokash napisał(a):No i tu się z tobą Yamnick nie zgodzę (chociaż zwykle się zgadzam)


No to i ja się nie zgodzę chociaż zwykle się zgadzam :) Osobnik w ghille normalnie idący lub biegnący jest moim zdaniem niewiele mniej widoczny jak w "normalnym" dobranym camo w rodzaju flecka, DPM-a czy woodlanda. Co innego w przypadku czołgania się, tym bardziej powolnego.

Sorry że trochę OT ale musiałem

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 12 gru 2009, o 23:48
przez Ryuzok
z Yamncikiem się zgodzę skoro już off-topujemy.
jest tylko jedna różnica, w ghillie jak tylko osoba padnie, to momentalnie się rozmywa, w mundurze nie do końca i jednak zarys widać jeżeli wcześniej go wychwycimy.
dodatkowo-w ghillie się prawie wcale nie biega,głównie czołga-chodzi na kucka, w zależności od konstrukcji ghillka.
a co do camo które by dawało tak jak mówicie niewykrywalność przy biegu, w jednym filmie to już było, nazywał się predator i miał niewidzialność...

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 14 gru 2009, o 00:10
przez Tato
Jak offtopujemy to ja powiem że jak ktoś w UCP padnie... w kałuże to też się błyskawicznie rozmywa. :)

Na poważnie, opowieść Greya choć fajna (tez bym chiał w nia wierzyć) jest niestety nieprawdziwa. UCP czyli ARPAT jest wynikiem dwu (!) letnich badań nad kamuflażem. W poszukiwaniu jednego uniwersalnego kamuflażu przebadano 13 różnych camo, następnie dane wprowadzono do Excela, nadano punty, uśredniono, odjęto czarny (bo żle wypadał w NVG) i zrobiono ideał - UCP!

Powaga, to nie żart. Możecie o tym przeczytać w tym dokumencie. Jest to znakomity przykład na to, że wydanie milionów dolarów na badania rynkowe i oddanie wyboru analitykom i ich arkuszom kalkulacyjnym jest prostą drogą do klęski. :)

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 14 gru 2009, o 08:49
przez Wokash
Tato zniszczyłeś mnie... nie powiem już nic złego o UCP... już wszystko zostało powiedziane...
To chyba Dante wspominał o ludziach, którzy byli na tyle beznadziejni, że nie nie nadawali się ani do nieba ani do piekła... UCP jest ich odpowiednikiem w wersji dla camo... [emot]

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 14 gru 2009, o 11:50
przez yamnick
Ale z drugiej strony pierwsze Gloster Meteory malowano na biało co było wyraźnym sygnałem dla "swoich" ( a szczególnie amerykańskich) pilotów i przeciwlotników: "Nie strzelaj do mnie, wcale nie jestem Me 262, tylko przyjaznym odrzutowcem" :)

Amerykańskie myśliwce pod koniec wojny też nie były malowane w camo ale świeciły się jak psu jajca. Taka tradycja chyba że jak się ma wielokrotną przewagę i genetycznie uwarunkowaną skłonność strzelania do wszystkiego co się rusza to mniejsze straty daje antykamuflaż niż przemyślne maskowanie

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 14 gru 2009, o 12:13
przez Moses
yamnick napisał(a):Ale z drugiej strony pierwsze Gloster Meteory malowano na biało co było wyraźnym sygnałem dla "swoich" ( a szczególnie amerykańskich) pilotów i przeciwlotników: "Nie strzelaj do mnie, wcale nie jestem Me 262, tylko przyjaznym odrzutowcem" :)

Amerykańskie myśliwce pod koniec wojny też nie były malowane w camo ale świeciły się jak psu jajca. Taka tradycja chyba że jak się ma wielokrotną przewagę i genetycznie uwarunkowaną skłonność strzelania do wszystkiego co się rusza to mniejsze straty daje antykamuflaż niż przemyślne maskowanie


Tylko że w 44-45 alianci mieli kompletną przewagę w powietrzu, i mogli sobie pozwolic na taką ektrawagancję. Dodatkowo brak malowania zmniejszał dodatkowo opory samolotu co miało przeliczenie na osiągi. Natomiast identyfikatorami IFF dla aliantów od D-Daya były na samolotach biało-czarne pasy.

My UCP nie doceniamy bo u nas kompletnie się nie sprawdza, czego nie można powiedziec o Iraku, a w górzystym Afganistanie jest genialny. Gorzej kiedy mieli by walczyc np w Korei, wtedy chyba powróci BDU do łask ;)

Z drugiej strony ciężko a nawet niemożliwością jest zrobić kamuflaż "uniwersalny" sprawdzający się w każdym środowisku

Grey owszem technika poruszania i kamuflowania jest ważna, ale nie przeceniaj jej. Choćbyś był i mistrzem techniki w jaskrawych kolorach w lesie się nie ukryjesz, dlatego nosi się ubranie maskujące ;)

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 14 gru 2009, o 12:24
przez Grey
Tato - jasne, że moja opowieśc to tylko produkcja własnej wyobraźni. Też słyszałem, że UCP przechodził testy... wraz z Multicamem. I jakby nie patrzec, Multicam wydaje sie byc o wiele lepszy. Takze w Afganistanie. Ale pamiętajmy opowieśc o o Bradleyu, jak to z wozu opancerzonego powstala idea lekkiego czolgu wożącego piechotę -wyszło w trakcie prac, że założenia da się zmienic pod widzi mi się decydentów (fajny film o tym był). Tak naprawdę chyba trudno powiedziec, jaka jest prawda o UCP, o tym będą pisac w pamiętnikach za 30-50 lat.

Moses - sprowadzasz moja wypowiedz do absurdu. Tak, masz racje. Kamo też jest ważne :) Ale w gruncie rzeczy wystarczy dowolne skuteczne kamo i umiejętnośc krycia sie poruszania, aby efekt był zadowalający.

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 14 gru 2009, o 12:28
przez heavenly
Moses napisał(a):
Tylko że w 44-45 alianci mieli kompletną przewagę w powietrzu, i mogli sobie pozwolic na taką ektrawagancję. Dodatkowo brak malowania zmniejszał dodatkowo opory samolotu co miało przeliczenie na osiągi.


Oczywiście masz na to jakiś dowód?

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 14 gru 2009, o 12:33
przez Moses
Grey napisał(a):Moses - sprowadzasz moja wypowiedz do absurdu. Tak, masz racje. Kamo też jest ważne :) Ale w gruncie rzeczy wystarczy dowolne skuteczne kamo i umiejętnośc krycia sie poruszania, aby efekt był zadowalający.


Grey oczywiście skuteczne kamo do danego środowiska, w nieodpowiednim kamuflarzu lub bez niego nie da rady

Grey jakiego czołgu? Toż to nic z czołgiem oprócz gąsienic nie ma wspólnego. Bradley jest i był od zawsze wozem bojowym piechoty (nie transporterem opancerzonym). Chyba coś Ci się pomyliło z Sheridianem przeznaczonym do wsparcia jednostek powietrznodesantowych (lekki czołg) ale on nigdy nie miał możliwości przewożenia piechoty.

heavenly napisał(a):
Moses napisał(a):
Tylko że w 44-45 alianci mieli kompletną przewagę w powietrzu, i mogli sobie pozwolic na taką ektrawagancję. Dodatkowo brak malowania zmniejszał dodatkowo opory samolotu co miało przeliczenie na osiągi.


Oczywiście masz na to jakiś dowód?


Na co na posiadanie przewagi w powietrzu, czy na poprawę osiągów?

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 14 gru 2009, o 12:38
przez yamnick
heavenly napisał(a):
Moses napisał(a):
Tylko że w 44-45 alianci mieli kompletną przewagę w powietrzu, i mogli sobie pozwolic na taką ektrawagancję. Dodatkowo brak malowania zmniejszał dodatkowo opory samolotu co miało przeliczenie na osiągi.


Oczywiście masz na to jakiś dowód?


A na co chciałbyś mieć dowód ? Na przewagę aliantów w powietrzu czy na to ze brak powłoki farby poprawia osiągi (nie tylko poprzez zmniejszenie oporu aero ale także masy)?

To co napisał Moses jest prawdziwe i dobrze opisane w literaturze (nie mam na myśli wiki, tylko poważne opracowania). Może tylko była pewna drobna nieścisłość co do pasów inwazyjnych - były one używane w czasie inwazji i nieco później a potem sukcesywnie zamalowywane.

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 14 gru 2009, o 12:55
przez Mider
A w jakiej literaturze znaleźliście "gołego" Meteora z czasów wojny, nie wliczając F9/40?

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 14 gru 2009, o 13:05
przez Tato
Absolutnie potwierdzam słowa Mosesa i Yamnicka. Niestety moje źródła sa popakowane w kartonach (przeprowadzka) ale z pamięci powiem że waga farby na B17 wynosiła kilkaset kg. Jak sie dokopie do monografii to podam dokładną liczbę. Trudno zatem nie mówić i poprawie osiagów.

Mój pogląd na UCP jest właśnie taki ja Greya czy Mosesa - tzn gdyby on wynikał z faktu że amerykanie mają w konfilkcie przewagę i ponoszą większe straty of FF niż ostrzału nieprzyjaciela to ma to sens. Ale prawda była znacznie bardziej brutalna...

Tak naprawdę chyba trudno powiedziec, jaka jest prawda o UCP


Greyu - to nie jest tajemnica. Do papierów analitycznych z Natick możesz się dokopać w necie bez problemu. Oprócz 12 camo "rządowych" był wśród testowanych Multicam opisywany jako "kamuflaż zewnętrznej firmy podwykonawczej". No ale jakby nie było Rangersi juz biegaja w MC i to nie tylko na planie filmowym Transformersów.

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 14 gru 2009, o 13:20
przez yamnick
Mider napisał(a):A w jakiej literaturze znaleźliście "gołego" Meteora z czasów wojny, nie wliczając F9/40?


Nie, nie chodzi mi o F9/40

Gołego w sensie srebrnego czy białego ? Chodziło mi o all-white :) W ostatnim specjalnym numerze Lotnictwa o odrzutowcach w IIWŚ np. piszą że pierwsze Meteory wysłane do Belgii były białe ale czytałem o tym dawno jeszcze w kilku miejscach.

Tu jest nawet fotka i notka : http://tanks45.tripod.com/Jets45/Histor ... Meteor.htm

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 14 gru 2009, o 13:24
przez Moses
Obrazek
Prowincja Chost - Special Forces

O użytkowaniu przez Rangersów multichłama (i raczej nie chodzi o lansowanie się w bazie i na treningach jak to np PJe) nic nie słyszałem.

Tato ale prawdę mówiąc co Ci powiedzą papiery analityczne Natica? Pewno to że jestto superuniwersalny kamuflaż dzięki któremu można zniknąc jak predator. A prawda jest taka Armia dała d*py z wyborem kamuflażu, ale to dlatego że nie chcieli byc gorsi od USMC i też chcieli mieć pixele i być trendy. Tylko że im się trochę nie udało to :)

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 15 gru 2009, o 10:15
przez Vintersky
No ale jakby nie było Rangersi juz biegaja w MC i to nie tylko na planie filmowym Transformersów.

Nie tylko MC wróciło po testach do łask. Także BDU. Mieszane patrole MC i BDU woodie można obaczyć na świeżych fotkach. Po prostu:
- dla typowej armii UCP rzeczywiście pełni rolę IFF;
- ponadto nieźle (powtarzam - nieźle, nie najlepiej, nie chcę dywagować nt) maskuje w Afganie czy Ajraki;
- tam gdzie US Army grzeje kanapy też się nieźle sprawdza :P;
- w Korei zapieprzają w terenie w BDU - inny obszar geo i nagła zmiana? Nie, po prostu chęć dostosowania się do sytuacji.

Wracając do tematu i pytania w pierwszym poście:
o ile nie jesteś w ekipie gdzie wszyscy brykają w UCP i termosują na potęgę (pozdro 10th) - nie ma sensu tego zakładać w warunkach polskich (no, może troszeczkę w zimę, ale maskalat BW jest lepszy i dużo tańszy).

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 15 gru 2009, o 10:22
przez yamnick
Pisząc BDU masz na myśli woodland, prawda :) ?

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 15 gru 2009, o 10:31
przez Moses
Vintersky napisał(a):Nie tylko MC wróciło po testach do łask. Także BDU. Mieszane patrole MC i BDU woodie można obaczyć na świeżych fotkach.

Navy Sealsy, Swicki i SFy nie odeszli od BDU i DCU, UCP zakładali tylko kiedy musieli walczyc wraz z armią, teraz pewnie to się wszystko skończy po wprowadzeniu AORa, a MC będzie ekstrawagancją dla jednostek chcących się wyróżnic, a'la PJe lub CCT

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 15 gru 2009, o 15:36
przez Fallkor
Szukając AORa znalazłem taki oto artykuł - http://www.altair.com.pl/start-3131 (może was zainteresuje)

A jeśli to OT to kasujta


PS - przypomniał mi się demotywator "Niebieskie moro - w sam raz do niebieskiego lasu"

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 15 gru 2009, o 20:50
przez Fenrir
Moses napisał(a):O użytkowaniu przez Rangersów multichłama (i raczej nie chodzi o lansowanie się w bazie i na treningach jak to np PJe) nic nie słyszałem.




viewtopic.php?f=37&t=381


Dodatkowo tekst wyszperany gdzieś przez Pythona:

New cammo pattern may blend in better in Afghanistan

American Forces Press Service

picture-11WASHINGTON– Servicemembers fighting in Afghanistan will soon see two new test camouflage patterns on the backs of fellow Soldiers.

By the end of September, the Army will begin shipping uniforms with the “MultiCam” and “Universal Camouflage Pattern - Delta” to two yet-unnamed battalions that will serve rotations in Afghanistan — one pattern each. Additionally, the Army will provide “ghillie suits,” in the MultiCam pattern, to authorized units.

Soldiers, about 2,000 in all, will test out the uniforms to see how effective the camouflage patterns are at providing concealment in the varying terrain of Afghanistan.

The Army will gather feedback from Soldiers wearing the uniforms and use that, along with other testing and evaluation, to make a decision to produce and field alternative uniforms and operational clothing and individual equipment to some units serving as part of Operation Enduring Freedom.

“I think we will make decisions in Afghanistan in the January time frame, and also we will have finished the picture study,” said Col. William E. Cole, a project manager with PM Soldier Protection and Individual Equipment.

Program Executive Office Soldier, the agency responsible for developing the uniforms, will additionally test the efficacy of several other camouflage patterns in Afghanistan — though those will not be handed out to Soldiers there.

“That will determine what other uniform options they could have in Afghanistan,” Cole added. “So to the commanders in Afghanistan, we’ll be able to show them the data and say here’s what we found, different results in different areas with different uniforms, what would you like to do? And of course we will support the commanders.”

Cole said after a decision is made about fielding an optional camouflage pattern to commanders, uniforms bearing that pattern could be available in a relatively short time.

“We’d start fielding the first units easily within six months of the decision,” Cole said.

Were new uniforms to be introduced, Cole said, they would be the same as what Soldiers are already wearing — the ACU. It would be the camouflage printed on the fabric that would change. And the new uniforms would be an option for commanders — something available were field conditions to warrant it.

“As a material provider, I want to be responsive to the Soldiers I support,” Cole said. “I want to give commanders options, I want to be responsive to Soldiers. That is what we were trying to do — we’re working to give (them) more options.”

The “MultiCam” pattern, one of the two to be issued in Afghanistan, is actually a commercial product and bears similarities to what was featured on the now discontinued “Battle Dress Uniform.” The “Universal Camouflage Pattern - Delta,” is similar to what Soldiers are wearing now, with the addition of the color “Coyote Brown.”

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 16 gru 2009, o 15:42
przez Tato

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 16 gru 2009, o 15:55
przez heavenly
A tutaj mamy ciekawostkę:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... banku.html

Czescy AT w UCP? Niestety zdjęcie niezbyt wyraźne, ale wygląda że to jest UCP. Nie znalazem niestety w guglu innych fotek czeskiego AT, aby móc porównać.

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 16 gru 2009, o 16:08
przez Moses
A czemu ciekawostka? Polacy już od jakiegoś czasu biegają w UCP, to czemu Czesi nie mogą i ma to byc ciekawostką?

Cufa a ta Delta to co to dla kogo? Już zaczynają przeginać z tymi wzorami ;)

Re: UCP w lesie

PostNapisane: 30 gru 2009, o 20:51
przez GRZYBU
tu fajnie widać te "brukowe" kamuflaże ;-)

Obrazek